Wyniki wyszukiwania

Kawa, czekolada i łomot.

Opublikowane przez Piotr Szmidt w Listopad 22, 2016
| 0

Kawa, czekolada i łomot.

Przerwa na kawę …  a na Recampie to nie „jakaś tam” przerwa na kawę … to walka!!! Dzika. Bratobójcza. Walka ze sobą, walka by się dopchać…, walka by się utrzymać…. Przy fontannie. Tak – to Morizon „wsadził kij w mrowisko”. I to było poniżej pasa!!!

 

Morizon…. Postawił ni mniej ni więcej tylko… Fontannę…. Czekolady. Nie żartuję. Oczywiście pierwsze, co zrobiłem to upaprałem sobie biały sweterek. Ale nie tylko ja 😉

Po opanowaniu techniki nie miałem z tym więcej problemów. W końcu jakieś bardziej krzepkie /albo bardziej zdeterminowane/ osobniki oderwały mnie siłą od tej fabryki ambrozji…

Oczywiście nie obyło się bez strat – pomijając sweterek – nie załapałem się na speed dating – czyli zorganizowany networking.

Za to Restartup – prezentacja inicjatyw był bardzo … motywujący. Niezapomnianym przeżyciem będzie moje wyobrażenie znakowania uczciwych klientów. Zastanawiałem się już nad zamówieniem „Branding iron” z logiem mojej firmy, … choć ja jestem tradycjonalistą i raczej znakowałbym nieuczciwych klientów 😉 Pewnie każdy z nas miałby co robić 😉 Miejsce wypalenia znaczka na kliencie pozostaje do uzgodnienia 😉

 

Były też inne pomysły, dwa z nich dotyczyły współpracy pośredników. Niestety zupełnie niemożliwe do wprowadzenia na naszym rynku…  Powód jest banalny – to, co zaprezentowano, jako „nowość” było praktycznie kopią „naszego” PBON-u.. i naszych dawniejszych zasad współpracy.  Jeden model działa w oparciu o firmę z osobowością prawną – drugi w oparciu o lokalne stowarzyszenie. Oba modele i różne warianty przerabialiśmy czasem nawet z powodzeniem …. całe lata temu.
Tak, więc drodzy koledzy i koleżanki … chciałoby się przywołać najsłynniejszy cytat z Wesela Wyspiańskiego / dociekliwi znajdą go tu [Chochoł, akt III, scena 37].

recamp5 recamp7 recamp10

 

 

 

 

 

 

Na koniec dnia Tomek Ziemann postanowił fizycznie „spuścić łomot” wszelkiej maści bandziorom.  / Tak tylko nadmienię, że jak by co, toTomek jest po naszej stronie 😉 / Szybko za sparing partnera posłużył mu wiceprezes SPPON – nie wiem, czy był to zabieg zamierzony, ale w roli bandyty Artur sprawdził się doskonale i został pokonany… a co ja zapamiętałem? … w razie zagrożenia … wrzeszcz głośno „R A T U N K U „ i ……. zwiewaj 😉